Zapisz się do biuletynu informacyjnego i bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami ze strony
Zapisz się do biuletynu informacyjnego

Buty ALTRA KING MT 1.5

Co to jest? Takie pytanie kołatało mi się po głowie, kiedy po raz pierwszy założyłem te buty. Dziwne uczucie nogi w bucie, ale jakby bez niego… Towarzyszyło mi ono dość długo, a początkowe pytanie natrafiało na coraz to nowsze odpowiedzi z każdym kolejnym bieganiem. Moim zdaniem o płetwach na bieg OCR i na trail – wszystko co przemawia za i przeciw nim.

Buty biegowe ALTRA KING MT 1.5
Altra King MT 1.5 – zdjęcie producenta

Po jasnej stronie mocy

Po raz pierwszy w życiu doświadczyłem tak dużego komfortu w bucie, który nie uciska stopy. Musiałem wręcz wyzbyć się uczucia za dużej ilości miejsca. Wbrew jednak początkowym obawom stopa nie lata luźno po całym bucie. Dla kogoś, kto cały czas miał na nodze konstrukcje wykonanie na tzw. wąskim kopycie jest to na prawdę ogromna przesiadka. Do dobrego jednak łatwo się przekonać. 😎

Rozgrzewki przed treningami biegowymi mam po cywilizowanych drogach, bo od lasu dzielą mnie ok. 2 km – w zależności od kierunku. Wychodząc w King’ach na chodnik lub asfalt biegnie się bardzo stabilnie i przyjemnie. Przyjemnie, bo 19 mm między stopą a kolcami okazuje się w pełni wystarczające do wytłumienia uderzeń. Nawet przy większym dystansie absolutnie nie ma dyskomfortu twardej nawierzchni, choć buty nie mają takiego przeznaczenia.

Latanie po bezdrożach

Biegając po leśnych ścieżkach lub bezdrożach, lubię skupić się konkretnych celach treningowych lub szukać inspiracji w nowych pomysłach. Niezależnie od nastawienia biegu, lubię również komfort pozostania nogi w miejscu jej postawienia, a nie w punkcie końca ślizgu. Niby taki banał, a jednak… Właśnie dlatego też wręcz muszę głośno i pozytywnie wypowiedzieć się bieżniku King’ów. Nie są to typowe kolce biegowe – bardziej przypominają zęby w kształcie litery V. Zęby, które wgryzają się w podłoże i ani śnią samowolnie przesunąć się z miejsca. Na nogach miałem już różne buty z różnym bieżnikiem, ale ten na prawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie wygląda na taki, kiedy się na niego patrzy nie mając go pod nogą. Duży +.

Podczas igraszek z terenem, który lubi zmienność i co chwila raczy podbiegiem lub zbiegiem, bardzo ważnym aspektem jest zapiętek. Ile osób tyle opinii. Moja opinia o tym mięciutkim, nie uciskającym, elastycznym i z fajnym rzepowym meszkiem zapiętku? Nie mam argumentów, żeby cokolwiek złego o nim napisać. Po przebiegniętych ponad 480 km ani razu nie doznałem obtarcia czy odgniecenia na i nad piętą. I to bez względu na teren i pogodę… I całkiem dobrze mi z tym. 😉

Skoro jesteśmy przy nachyleniach terenu, to nie sposób pominąć wręcz genialny pasek z rzepem u góry buta! Ma on tylko jedną funkcję – choć ja znalazłem i drugą – trzymanie palców stopy z dala od czubka buta. Niby zwykły pasek, a sprawdza się w stu procentach! Od kiedy używam tych “płetw”, zapomniałem o czerniejących paznokciach czy nawet schodzących. Po każdym bieganiu moje paznokcie są jak nowe! W tym punkcie muszę też jednak nadmienić, że mocne zaciągnięcie paska nie daje większego komfortu. Dlatego też warto pozostawić go zapiętego “na dopasowanie” niż zaciągać na siłę. Na prawdę unikniecie w ten sposób rozczarowania, a Wasz bieg da Wam większą radość.

OCR – biegi z przeszkodami

Tu właśnie sprawdzi się drugie, całkiem banalne, zastosowanie paska u szczytu – trzymanie sznurówek wystających z węzełka. Nie trzeba już wiązać na supeł, a wystarczy kokardki umieścić między rzepem. W wodzie i błocie – tutaj najczęściej rozwiązują mi się sznurówki – o nic już nimi się nie zahaczy. I to właśnie sznurówki są najbardziej nasiąkającym elementem wyposażenia buta. Te buty po prostu nie nasiąkają! Oczywiście w takim standardowym rozumieniu. Całą wodę ze środka buty oddają z powrotem przyrodzie. Jest to o tyle cenne, że przebiegając przez wodę ani razu nie miałem odczucia, aby buty przybrały na wadze. Zatem po terenowej kąpieli nogi nie niosą istotnie większego ciężaru.

Bieg OCR to nie tylko teren, ale i przeszkody, które niekiedy wymagają nabiegania, balansowania lub manewrowania nogami. Kingi bardzo fajnie sobie z tym radzą, bo nie jeżdżą po wszystkim jak łyżwy po lodzie. Oczywiście same też nie utrzymają się na pionowej ścianie. Pozwoliły mi jednak w pełni czuć na czym stoję i w miarę pewnie poruszać się naprzód po mokrych, cienkich równoważniach. Dla niewtajemniczonych – równoważnia to zazwyczaj coś cienkiego, po czym trzeba się przemieszczać balansując. Jedyne czego chciałbym więcej, to lepszej przyczepności na mokrej stali, ale nie można mieć wszystkiego.

Idąc – a raczej biegnąc – dalej mokrym tematem nie mogę pominąć błota, które jest wręcz ulubieńcem niejednego organizatora biegów OCR. Płynne błotko fajnie się “odkleja”, a but czuje się w nim dość dobrze. To bardziej gęste też nie jest mu straszne, bo but za każdym krokiem pozostaje na swoim miejscu. A to gęste… No cóż, nikt i nic nie jest idealne – but dalej siedzi na nodze i za nic nie chce dać się zdjąć. 😉

Dane

ALTRA Footshape Toe Box
ALTRA Footshape – zdjęcie producenta

Zastosowane technologie:
– FootShape™ – anatomiczna dla stopy budowa, zapewniająca odpowiednią przestrzeń na palce (nie ściska ich);
– ZeroDrop™ – brak podniesienia pięty względem palców, czyli optymalna praca stawu skokowego (kostki);
– Vibram MegaGrip i TrailClaw – uniwersalna przyczepność na każdym podłożu.

Waga: ok. 350 g (noszę rozmiar 46,5!).
Amortyzacja: mała.
Grubość podeszwy: 19 mm.
Typ stopy: neutralna.
Cena detaliczna: ok. 629,00 zł.

Po ciemnej stronie mocy

W całej tej gamie plusów znalazłem jednak i jeden plus ujemny… 😉 Ujemny niestety przede wszystkim dla mnie, ale i być może dla kogoś jeszcze. Buty mają szeroką cholewkę i głębokie wycięcia w kostkach. Dla mnie oznaczało to konieczność mocnego skupienia się na ćwiczeniach poprawiających stabilizację stawu skokowego. Na początku przygody z tymi butami doznałem niezliczonej ilości zwichnięć kostki. Przyczyny doszukiwałem się w nierównościach podłoża i mojej nieuwadze wynikającej z zachwytu komfortem biegu. Nie… Musiałem porządnie zabrać się za ćwiczenia wzmacniające. Tobie też radzę o to zadbać, bo inaczej i Ty znajdziesz minus, którego tym butom brak.

Na koniec

Te niesamowite buty do testów pod biegi OCR dostarczył sklep TriCentre w Poznaniu- sklep przedstawiciela marki Altra w Polsce. Bardzo ładnie dziękuję za taką możliwość, a po testach buty na prawdę szczerze polecam każdemu, kto śmiga poza utwardzonymi drogami.

Zobacz jak drużyna #KontenerFormyTeam wykorzystuje sprzęt od Altry: 7 godzin i 15 minut w biegu.

Komentarze

Strona wykorzystuje ciasteczka i inne technologie cyfrowe. Ich wykorzystanie opisane jest w Polityce prywatności.